Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Posts Tagged ‘scottish

Możliwości są nieskończone

leave a comment »

Urodź się w Szkocji, graj muzykę, próbuj zdobyć kontrakt dla swojego zespołu, zasmakuj porażki, rozpocznij karierę solową, zbuduj własne studio, nagraj przebój, produkuj płyty między innym dla The Proclaimers, ożeń się z swoim menadżerem, doznaj wylewu i w jego następstwie afazji, która ograniczy twój słownik do tak, nie, imienia żony i frazy możliwości są nieskończone, wydobrzej, graj w serialach, wydaj książkę z ilustracjami, odbierz nagrodę Ivor Novello, a wszystko to jak pracodawca (NSFW). Rób co chcesz, a i ta będą mylić cię z Iggim Popem.

Tak w trainspottingowym skrócie wygląda życiorys Edwyna Collinsa, bohatera dzisiejszego oldskulu. Edwyn jest autorem przeboju z 1994 umieszczonego na liście 100 największych zespołów jednego hitu stworzonej przez VH1. Piosenka ta została napisana jako hołd dla Iggiego Popa, więc można powiedzieć, że Szkot sam jest sobie winien, że internety mylnie przypisują autorstwo Ojcu Chrzestnemu Punku. Cóż powiedzieć, głos jest bardzo podobny.

Edwyn Collins – A Girl Like You

Reklamy

Written by bebuk

poniedziałek, 23.05.2011 at 21:02

Szkocji ciąg dalszy

leave a comment »

The Proclaimers. Dwóch braci ze Szkocji po epizodach punkowych założyło ten zespół w roku 1983. Bracia są nie byle jacy, bo to bliźniacy (osobliwe słowo) identyczni, a zdarza się to tylko w 3 przypadkach na 1000. Mamy już na blogu jednego zawodnika w reprezentacji Szkocji, dzisiaj dorzucamy mu kolegów o bardzo nerdowo–geekowym wyglądzie i nie mniej szkockim akcencie.

Prezentowany kawałek to na pewno największy ich przebój, daleko w tyle jest Letter From America (wyprodukowana notabene przez Gerryego Raffertyego, który niedawno obchodził urodziny), ale to wg mnie nie ta liga. Tylko I’m Gonna Be (500 Miles) załapało się na inne chartlisty niż UK. Zresztą nawet nie biorąc pod uwagę chartów to kawałek da się znaleźć w popkulturze, chociażby w Family Guy albo How I Met Your Mother. A na dodatek na piłkarskim stadionie narodowym Hampden Park często słychać ten kawałek.

The Proclaimers — I’m Gonna Be (500 Miles)

Written by msq

sobota, 23.04.2011 at 16:24

Napisane w 80s

Tagged with , , , , ,

Tu jestem w niebie

with one comment

Dzisiaj odkurzam kolejny OHW. Synthpopowy hit lat 80 – (Feels Like) Heaven zawiązanego w Szkocji zespołu Fiction Factory. Kawałek jest utrzymany w radosnym klimacie, cukierkowy refren sprawia, że robi się przyjemnie ciepło gdzieś w środku… NIE! Niech was, drodzy czytelnicy (obym nie skłamał z tą liczbą mnogą), nie zwiodą te wesołe rytmy rodem z pierwszych albumów Depeche Mode.

I can’t believe those things you say
cause they echo what I fear
they’re Twisting the bones until they snap
as I scream but no one knows
You say I’m familiar cold to touch
And then you turn and go

Toż to rozstanie a nie żadne całusy i uśmiechy! Utwór przypiął zespołowi etykiety takie jak new romantic, ballad i nastrojowa muzyka z czego podobno nie byli zadowoleni. Moja opinia jest taka, że powinni się cieszyć, bo trzyletnia kariera często nie wystarcza nawet na zasłużenie sobie na etykiety pokroju odrażające oraz nie słuchać. W te trzy lata zdążyli jeszcze pokoncertować z wspomnianym na łamach bloga Paulem Youngiem i O.M.D. nim rozpadli się zostawiają po sobie to:

Written by msq

poniedziałek, 18.10.2010 at 20:03

%d blogerów lubi to: