Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Posts Tagged ‘morderstwo

Jak wyglada zly skur…czybyk?

with one comment

Jest taki kawalek na albumie „Murder Ballads” Nicka Cave’a and the Bad Seeds: „Stagger Lee”. Kto jeszcze nie slyszal powinien to zrobic, a do tego powinien obejrzec teledysk. Nie jest to na pewno czolowy utwor, bo album zawiera miedzy innymi „Where the Wild Roses Grow” w duecie z Kylie Minogue, ktory zna kazdy, niemniej chociazby z powodu wspominanego wideo zapoznajcie sie z historia Staggera Lee. A byl to, jak mozna wysluchac w tekstach nie byle kto, twardy, bezwzgledny morderca, „bad maderfaker” jak spiewa Cave, taki co to zabija wszystko i wszystkich, ktorzy stana na jego drodze.

Stagger byl postacia prawdziwa, wokol ktorej kraza legendy, co ciekawe morderstwo, ktore popelnil nie bylo szczegolnie ciekawe; powstala jednak legenda, ktora wyspiewalo wielu muzykow, w tym Cave. I chociaz rozmija sie czasem z prawda („it was back in ’32” chociaz Lee zmarl w wiezieniu w 1912) to nie ma to najmniejszego znaczenia, bo slownictwo, jakiego uzywa jest doskonale. Klimat zlego skur…czybyka i czasow, kiedy za blahostke mogli wpakowac ci kilka kulek czuc az za dobrze. Oszczedna melodia, krotkie i przytlumione, brudne gitary, pelno przeklenstw i te stroje, te stroje — wisienka na torcie. Oto doskonale polaczenie tekstu i obrazu.

Nick Cave and the Bad Seeds — Stagger Lee

P.S. Brak znakow diakretycznych wymuszony, przepraszam z gory :)

Written by msq

poniedziałek, 22.10.2012 at 23:43

Róża dla Australijczyka

with one comment

Jest z Australii, spotykał się z PJ Harvey i praktycznie czego się nie tknie odnosi sukces.  Jutro świętuje pięćdziesiąte czwarte urodziny, czas zatem na jego odwiedziny w Repozytorium Oldskulu. Nick Cave, bo o nim mowa udziela się na wielu polach – muzyka, film, poezja, proza, trudno raczej znaleźć środek artystycznego wyrazu, którego nie wypróbował. Jego muzyczna kariera to również ciągłe poszukiwania i eksperymenty. W tym roku mogliśmy także i my zapoznać się z jego nowym projektem, gdyż wraz z grupą Grinderman dał porywający koncert we Wrocławiu.

Swoją drogą Australijczycy to naród o niepohamowanej żywotności, dla którego jak widać cały jeden kontynent to za mało i rozjeżdżają się po całym świecie. Film, muzyka, sport…w każdej z tych dziedzin znajdziemy jakiegoś przedstawiciela krainy kangurów. Idąc tym tropem i świętując urodziny mrocznego barda dziś w RO Australia do kwadratu – Nick Cave zaprasza do współpracy rodaczkę, której kariera wówczas przeżywała lekki kryzys. Wynikiem jest wspaniały oldskul i niezwykle sugestywny teledysk.

Nick Cave & Kylie Minogue – Where the Wild Roses Grow

Written by bzofik

środa, 21.09.2011 at 20:24

Napisane w 90s

Tagged with , , , ,

Muzyka zecera

leave a comment »

Dawno, dawno temu wspominaliśmy, że Rod Stewart, zanim wybił się na rynku muzyczny, pracował jako grabarz. Nie był on odosobniony w szukaniu alternatywnych form zarobku. Annie Lennox i Gwen Stefani uosabiały filmowy banał kelnerki próbującej się utrzymać w wielkim mieście, Mick Jagger sprzedawał lody i pracował jako portier w szpital psychiatrycznym, jego kolega z The Rolling Stones, Keith Richards, podawał piłki na kortach, a Ozzy, jak na Ozziego przystało, pracował w rzeźni.

Dla Andrzeja Zauchy bohatera dzisiejszego oldskula wyuczonym zawodem było zecerstwo. I to nie wszystko, trenował kajakarstwo i mógł jechać na olimpiadę w Tokio w 1964, ale zrezygnował z tego dla kariery muzycznej. I chyba nie żałował.

Podejrzewam, że jego głos może być jednym z najbardziej rozpoznawalnych dla dzieci lat 90-tych. Czemu? Bo towarzyszył nam w niedzielne wieczory gdy to zachwycaliśmy się przygodami animowanych niedźwiedziowatych skaczących po lesie na haju wywołanym bliżej niesprecyzowaną substancją psychoaktywną. Środowiska, którym flanelowe czwartki są nieobce pewnie pamiętają go także z Przybyszy z Matplanety.

Nasz bohater pracował między innymi z Anawą, Andrzejem Sikorowskim, czy Ryszardem Rynkowskim i właśnie do tego ostatniego można by porównać jego styl śpiewania, z zastrzeżeniem, że wykonywał piosenki mniej biesiadne, chociaż i jemu zdarzały się, że użyję terminologii piłkarskiej, babole.

Pan Andrzej został zastrzelony w Krakowie w 1991. Jego morderca podejrzewał go o romans z jego żoną i w akcie zazdrości zastrzelił oboje, po czym oddał się dobrowolnie w ręce policji. Z 15 lat odsiedział 14, przez ponad 10 odmawiając złożenia wniosku o zwolnieni warunkowe, bo jak sam twierdził, musiał odpokutować za swoje czyny. W tej chwili jest, kolejny dziwny zawód, script doctorem.

Panie i Panowie:

Andrzej Zaucha i Dżamble – Wymyśliłem Ciebie

Written by bebuk

poniedziałek, 2.05.2011 at 19:02

Napisane w 70s

Tagged with , , ,

%d blogerów lubi to: