Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Posts Tagged ‘dinozaury

Nietoperz na śniadanie, kot na podwieczorek

with one comment

Z cyklu „legendy heavy–metalu”: Ozzy Osbourne. Któż nie zna ekscesów Ozzyego z czasów gry w Black Sabbath. Większość choć raz zasłyszała mityczne wręcz historie o Ozzym odgryzającym głowy różnych zwierząt na koncertach. Przygoda z nietoperzem podobno rzeczywiście się zdarzyła, wpiszmy zresztą do google „ozzy nietoperz”, żeby ujrzeć takie perełki jak „Ozzy: Nietoperz był chrupiący i ciepły”. Tak, wydaje się to prawdopodobne: rzucony na scenę nietoperz (nieważne czy żywy, czy martwy) zostaje podniesiony, ozzy odgryza mu głowę, zdaje sobie sprawę, że to żywe zwierzę ale nie robi to na nim wrażenia i pałaszuje je popijając szklanką wody (bo Ozzy wie, że dobrze jest wypić szklankę wody po posiłku).

Nawet jeśli to wszystko wyreżyserowane, to trzeba przyznać, że Osbourne zwracał na siebie uwagę. Przyszedł jednak okres, kiedy należało się chociaż trochę ustatkować i przestać wcinać ssaki na podwieczorek. Po odejściu z Black Sabbath w 1979 Ozzy zakłada własny zespół i próbuje podbić świat. Nie znam wszystkich albumów autorstwa jego zespołu, ale znam „Ozzmosis” i pojedyncze, popularniejsze kawałki. Dwa takie kawałki zapadły mi w pamięć: wydany w 2001 roku melancholijny Dreamer, jakże inny od całego image Ozzyego. Drugi kawałek to I Just Want You ze wspomnianej płyty Ozzmosis. I powiem tyle: znać należy za piękną melodię i tekst — mimo, że to też nie jest ten zły, mroczny Ozzy.

Ozzy Osbourne — I Just Want You

Reklamy

Written by msq

piątek, 26.08.2011 at 20:48

Napisane w 90s

Tagged with , , ,

Koncert dinozaurów*

leave a comment »

Wymówką dla istnienia tego wpisu jest wczorajszy koncert Scorpions w Tarnowie. Zespół, którego logo zawsze przypominało mi font komputerowy sprzed 30 lat sprowadził do Tarnowa kilkanaście tysięcy ludzi. Pogoda nie odstraszyła wiernych fanów, chociaż było szaro–buro–deszczowo a koncert odbył się na stadionie, więc bez zadaszenia. W zasadzie wydawało mi się, że średnia wieku na koncercie przekroczy liczbę trzycyfrową (żeby nie było, sam nie zaliczam się do fanów ;d), zaskoczyły więc zdjęcia z wydarzenia, na których widać sporo młodych ludzi.

Przy okazji guglania dowiedziałem się, że od kilku dobrych lat, konretnie od 2003r., w formacji gra Polak Paweł Mąciwoda (na gitarze basowej). Fanem tego zespołu jakoś nigdy nie byłem: oczywiście znam ckliwy i politycznie zaangażowany „Wind of Change” czy jawnie kradnący motywy z hitu Omegi White Dove, nie przepadam jednak za „metalowo–skórowo–ćwiekowo–obcisłym” image, którego konsekwentnie się panowie trzymają, mimo wieku 60+. Dodatkowo nie lubię skandalizowania, szczególnie tego składającego się z nagości oraz 10–letnich dziewczynek (spokojnie, link bezpieczny!). Co bym jednak nie powiedział, to porwali miliony „Wiatrem przemian” robiąc z niego jeden z 50. najlepiej sprzedających się singli wszechczasów a numerem 10 w Niemczech.

Scorpions — Wind of Change

P.S. Nie, nie byłem. Nie, nie chodzi o zespół T-Rex ;-)

Written by msq

sobota, 2.07.2011 at 17:56

Napisane w 90s

Tagged with , , , , ,

Znów w drodze

leave a comment »

Dzisiaj mija dwa lata od śmierci Roberta Lucasa, jednego z czterech frontmanów zespołu Canned Heat. To nie on jednak śpiewał największy przebój tego zespołu pt. „On the Road Again”. Bluesowy kawałek z zapadającą w pamięć harmonijką i cienkim głosem jest rozpoznawalny już od pierwszych nut i nie sposób go pomylić z niczym innym. O wiekości i mocy tego kawałka świadczą zresztą covery takich artystów jak Status Quo, Smasing Pumpkins czy Tom Jones.

Canned Heat założone w 1965 roku jest aktywne do dzisiaj! Nagrali dziesiątki albumów, przez ich skład przewinęła się niezliczona rzesza muzyków, współpracowali także z wieloma znanymi nazwiskami, żeby nie szukać daleko: niejaki John Lee Hooker (pan od Boom boom) stworzył z nimi kolaborację Hooker ‚n Heat. Trzy minuty specjalnie dla nich.

Canned Heat — On the Road again

Written by msq

wtorek, 23.11.2010 at 20:04

Napisane w 60s

Tagged with , , ,

%d blogerów lubi to: