Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Puste słowa

leave a comment »

Jednym z punktów wycieczki do stolicy Francji był Montmartre. Artystyczna dzielnica Paryża, oprócz żelaznego punktu jakim jest Czerwony Wiatrak, jest także w posiadaniu setek szkieletów znanych osobistości skupionych głównie w okolicach Cmentarza Montmartre. Byliśmy tam, głównie żeby zobaczyć ponoć-ładnie-utrzymany grób Dalidy. Poszukiwania trwały dość długo, bo chociaż cmentarz jest mały, to akurat poszukiwany grób jest ukryty w dość odosobnionej, wyższej części cmentarza. W końcu się udało i ujrzeliśmy kwiaty z posągiem. No cóż, podejrzewam, że niewiele grobów mnie w życiu poruszy, Dalida nie stanowi wyjątku, nie jestem w stanie tej sztuki docenić.

Autorka dzisiejszego przeboju miała dość nieciekawe życie – mężczyźni, z którymi się wiązała kończyli ze sobą (z tęsknoty za piękną Dalidą?) strzelając sobie w głowę albo trując spalinami. Tak skończył Lucienne Morisse, którego zostawiła dla Jeana Sobieskiego. Tak też skończył Luigi Tenco oraz Richard Chanfray. I tragiczna Dalida też popełniła samobójstwo (nie uwierzymy w bajki, że była bardzo głodna i chciała najeść się 120 sycącymi tabletkami nasennymi po czym z pragnienia popiła to wszystko orzeźwiającą whiskey).

Tak czy inaczej przybyliśmy, zobaczyliśmy i obfotografowaliśmy a potem podążyliśmy w kierunku Pere-Lachaise do Jamesa Douglasa „Jima” Morrisona.

Dzisiejszy wpis sponsoruje znajomy, który pośrednio podrzucił mi wersję hitu dla prawdziwych twardzieli.

Dalida – Parole, Parole

Written by msq

poniedziałek, 7.01.2013 @ 22:59

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: