Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Archive for Czerwiec 2012

Czy szczeliłem? (tytuł pochwalny ku czci wymowy krakowskiej)

leave a comment »

Ubiegł mnie bebuk wrzucając – jako pierwszy – na naszej fejsbukowej ściance muzyczne skojarzenie ze zjawiskiem, które od niemal tygodnia towarzyszy każdemu w miarę przyzwoitemu mieszkańcowi naszego kontynentu. Jest to dość wstydliwa przypadłość nazywana piłkogłowiem; epidemia potrwa do 1 lipca (o ile zeppelin pt. Reprezentacja Polska w Piłce Nożnej nie spadnie już w tę sobotę) i przejawia się we wszystkich sferach życia, jak w starym dowcipie o Leninie i konserwie. Najbardziej bije po oczach kolejkami do kas w sklepach sprzedających Zestaw Prawdziwego Kibica (sześciopak + czapa + szmata na kijku z obiektem kuropodobnym na biało-czerwonym polu, nazywana dla niepoznaki ‚flagą’, którą potem się przywierca do karoserii samochodu co by ‚dumnie powiewała’).

Można toto kontestować – próby skazane są jednak na niepowodzenie. Pokładając nadzieję w tzw. anonimowości w sieci osobiście przyznam się (licząc na to, że mi mieszkania nie wezmą szturmem), że bardziej jara mnie pobudka o 3 i oglądanie finałów OKC-Heat, ale oczywiście kibicuje cały lud pracujący miast i wsi, to i ja z nim, bombardowany futbolem, który jest produktem lokowanym wszędzie; nawet pies nadrukowany na moim papierze toaletowym bawi się już nie rolką, tylko piłką (biedronką, hłe hłe).

Radio atakuje skocznymi hitami z przystępnym tekstem (łaka łaka. koko spoko., tekst do ogarnięcia przez seryjny egzemplarz R2D2), które niekiedy nie są nawet oficjalnymi hymnami mistrzostw tylko ich głównego sponsora, dlatego nieśmiało zaproponuję powrót do przypomnianych przez kolegę bebuka mitycznych czasów polskich triumfów nie tylko (na miarę naszych misiowych, PRL-owskich możliwości) sportowych, ale i artystycznych.

Maryla Rodowicz, Futbol

PS Kto pamięta czasy, kiedy w gałę grało się biedronką (nomen omen)? Ja swoją pierwszą kupiłem za 6600 złotych, które zbierałem ze 3 lata. O tempora!

Reklamy

Written by 1obo

czwartek, 14.06.2012 at 15:46

Napisane w 70s

Tagged with , , , ,

Rzeź w rytmie ABBA

leave a comment »

No więc stało się. „Gold: Greatest Hits” zespołu ABBA jest w moich ajtiunsach. Powód prosty: byłem na weselu no a gdzie można się nasłuchać takich „goldenhitsów” jak nie tam? 19 kawałków, z których każdy jest wielkim hitem, stanowi świetny podkład pod grę w nowe Diablo, bo tak się akurat składa, że premiera była niedawno — nic tak nie odpręża jak barbarzyńca zarzynający setki potworów kiedy w tle leci „Super Trouper” albo „Voulez-vous”.

Mistrzowie popu na wspomnianym weselu zaatakowali mnie „Lay All Your Love on Me”. Nie jest to chyba typowy przedstawiciel abbowego grania, mam wrażenie jakby sam kawałek nie był jednym z tych „wesołych” kawałków ABBY. Jak wyczytałem w internetach kawałek jest znany z opadającej tonacji pod koniec zwrotek: no cóż, nie będąc aż takim koneserem musiałem się przysłuchać, żeby rzeczywiście zwrócić na to uwagę.

Zanim upiraciłem wgrałem na iTunes hity ABBY przeleciałem przez youtube i trafiłem oczywiście na różne dziwności, jak na przykład mix Serja Tankiana (tego od System of a Down) Money Money Money (ten człowiek już zawsze będzie śpiewał w ten dziwny sposób?)

ABBA — Lay All Your Love On Me

Written by msq

wtorek, 5.06.2012 at 08:19

Napisane w 80s

Tagged with , , , ,

%d blogerów lubi to: