Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Pan Błękitne Niebo

leave a comment »

Pamiętam, że dawniej nienawidziłem pozytywnych piosenek. Żeby coś było sztuką, dla mnie musiało poruszać tematy egzystencjalne, najlepiej podlane lamentem nad deprawacją człowieka i ludzkości jako takiej. Potem poszedłem do liceum.

Weekend powitaliśmy Jesienną Deprechą a pożegnamy jednym z najbardziej pozytywnych piosenek jakie znam. Jeff Lynne gościł już u nas nie tylko ze swoim zespołem flagowym, Electric Light Orchestra, ale również z najbardziej super z grup Traveling Wilburys. Jego wartość jako producenta doceniali zaproszeniami do współpracy wielcy formatu Toma Pettiego, Roy’a Orbisona czy The Beatles. Praca z tymi ostatnim stała się dla Lynne’a na tyle dużym przeżyciem, że wywarła kapitalny wpływ na jego dlaszą działalność muzyczną. John Lennon nazwał kiedyś ELO synami The Beatles, a sam Lynne stwierdził, że jego zamysłem przy tworzeniu zespołu było kontynuowanie od miejsca, gdzie czwórka z Liverpoolu skończyła. Zresztą wpis na wikipedii nie dostaje się za nic.

Mr Blue Sky pochodzi z podwójnego albumu Out of the Blue, największego komercyjnego sukcesu zespołu. Pierwszą stronę drugiegio winyla zajmowała Concerto for a Rainy Day, czteroczęściowa suita zainspirowana ulewami, jakich doświadczyli muzycy w Szwajcarii, w trakcie nagrywania albumu. W końcu jednak chmury rozgonił wiatr i pojawił się Pan Błękitne Niebo.

Written by bebuk

poniedziałek, 16.01.2012 @ 21:54

Napisane w 70s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: