Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Jesienna deprecha

with one comment

Dzisiaj kawałek z gatunku „jestem przybitny, smutny, życie mnie mierzi”. Minimalistyczna kompozycja mało znanego australijskiego zespołu Flash and the Pan pt. „Lights in the Night” wprowadza w bardzo melancholijny nastrój, bez problemu można wczuć się w podmiot liryczny siedzący gdzieś w ciemnym pomieszczeniu w domu, wszystko dookoła szaro–bure, nastój zmusza do refleksji, chyba, że wcześniej zdołasz się upić. Nie ma żadnej motywacji, nic nie chce ci się robić, nigdzie wyjść, nie masz ochoty na książkę, film.

Usłyszałem ten kawałek całkiem niedawno, co dziwne skojarzył mi się z utworem zespołu Kury „Jesienna deprecha”. To chyba przez sam wydźwięk tekstu, bo po pierwsze muzycznie są to zupełnie inne utwory, a po drugie na pierwszy rzut oka tekst „Deprechy” to jeden z „tych śmiesznych tekstów piosenek”, co to ich dużo w „internecie dla nastolatków”, ale w gruncie rzeczy nie jest on taki prosty.

Flash and the Pan — Lights in the Night

P.S. Dla tych, których zawsze nurtowało co to był ten adidas, co go komar sprzedał w kawałku Kur: podobno chodzi o AIDS, chociaż jest to wątpliwa teoria bo komary nie przenoszą tej choroby :-)

Written by msq

piątek, 13.01.2012 @ 18:53

Napisane w 80s

Tagged with , ,

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. […] powitaliśmy Jesienną Deprechą a pożegnamy jednym z najbardziej pozytywnych piosenek jakie znam. Jeff Lynne gościł już u nas […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: