Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Niezatarty ślad

leave a comment »

Nie jest łatwo odnaleźć swój własny styl w poskramianiu niesfornego instrumentu jakim jest gitara. Więcej jest  naśladowców i „kopistów”, niż muzyków którzy podpisując się tylko dźwiękami nie mogą w zasadzie zostać pomyleni z nikim innym. Dziś o dwóch mistrzach, których popisy nie przechodzą nigdy bez echa i wywołują długie rozmyślania nad tym z kim kojarzą się zasłyszane dźwięki gitary.

Pierwszy to Mark Knopfler, który oprócz bycia wspaniałym gitarzystą zasłynęła jeszcze czymś zupełnie niesłychanym – w erze szalejącego punk rocka osiągnął sukces artystyczny i komercyjny, z zespołem grającym tradycyjnego rocka z niezwykła dbałością o warsztat wykonawczy i kompozycyjny. Do legendy przeszło szlifowanie przez niego po wielokroć numerów na próbach czy też sesjach nagraniowych.

Drugi to może mniej w znany w Polsce Steve Lukather, filar amerykańskiej grupy Toto. Grupy, która już pierwszą płytą zdobyła oddanych słuchaczy i wysoko zawiesiła poprzeczkę jeśli chodzi o wartość artystyczną ich muzyki.

Obu łączy jedno – posłuchawszy ich muzyki, człowiek nie może się uwolnić od pięknych solówek i soczystych riffów, a gdy czasem natknie się na ich partię w ramach jakiejś muzycznej kolaboracji, nie ma wątpliwości – oni tu byli.

Dziś w Repozytorium, przypominany jeden z  pierwszych przebojów Toto, w którym wspaniała partia Steva Lukathera idzie w  szranki z dźwiękami klawiszy.

Toto – Hold the Line

Written by bzofik

środa, 4.01.2012 @ 19:48

Napisane w 70s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: