Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

I po świętach

leave a comment »

Prezenty rozdane, barszcz zjedzony, światełek na choince już nawet nie chce się naprawiać. W głowie szumią wczorajsze przygody mieszając się z dźwiękami Bregovicia wspomaganego głosem artystki, której pseudonim niby powinno się odmieniać, ale czy ma być Kaji, Kai, Kayahi nie wiadomo.

Zwykle unikamy dyskretnego uroku pop kolęd ale, że zacytuję ponadczasowe słowa wieszcza, „jak mnie coś wzruszy, rzuca się mnie na uszy”.

The Pogues są angielsko-irlandzką bandą zespołem wykonującym folk-punk i jak na taką grupę przystało muzykę swoją wykonują z hultajską werwą, której nie da się nie lubić. Flety, gitary, dudy i skrzypki przygrywają gdy przechrypnięte głosy opowiadają o straconych przyjaciołach/rudowłosych niewiastach/wybrzeżach Zielonej Wyspy, a w wszystko kojarzy się z wesołą stypą. Śmierć, whiskey, folk-punk.

The Fairytale of New York rok po roku wygrywa konkursy na najlepszą piosenkę świąteczną w Wielkiej Brytanii i nie ma się co dziwić, że w zalewie cukierkowych produkcji irytujących mdląco słodką rodzinnością, głosy zbiera opowieść o żulach i chłopakach z komendy.

The Pogues – The Fairytale of New York

A dla tych co nie lubią dzieciątka Jezus, kawałek The Pogues, który bohaterowie serialu The Wire gromadnie odśpiewują w jednej z najlepszych scen w historii telewizji (uwaga, mały spoiler z drugiego sezonu).

The Pogues – Body of an American

Written by bebuk

poniedziałek, 26.12.2011 @ 13:34

Napisane w 80s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: