Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

W śmierciochodzie

leave a comment »

W 1993 roku na ekrany kin wszedł Arizona Dream, a na ścieżce dźwiękowej melorecytował sobie pewien leciwy rocker do muzyki pewnego człowieka pochodzenia bałkańskiego. Że zabieg łączenia muzyki z odczytami poezji nie zawsze może się publiczności spodobać dowiedzieli się niedawno muzycy takiego zespołu co się dawno temu skończył. W przypadku naszego oldskulu jednak sytuacja wyglądała inaczej.

Emir Kusturica, reżyser wspominanego filmu zaprosił do współpracy Gorana Bregovicia, lidera legendarnego jugosłowiańskiego (czytaj: nieznanego szerzej) Bijelo dugme. Na jednym filmie się nie skończyło, bo muzyka Bregovica roztańczyła też Underground.

Bregovic, po tym jak dokonał wydawało by się niemożliwego umieszczając Bałkany na amerykańskich mapach, postanowił dokonać naprawdę niewyobrażalnego i przywrócił do życia zakurzone truchło kariery Krzysztofa Krawczyka.

Iggy Pop i Goran Bregovic – In the Deathcar

Written by bebuk

poniedziałek, 19.12.2011 @ 23:38

Napisane w 90s

Tagged with , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: