Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Kolorowy zawrót głowy

leave a comment »

W Afrycie mieszka, czarną ma skórę ten nasz koleżka. Niestety wszechobecna poprawność polityczna każe nam unikać słowa określającego takiego jegomościa. Słowa, którego nie tylko moim zdaniem, nie powinniśmy się wstydzić. Niech ten kto ma niecne skojarzenia sam się z nich tłumaczy, dla mnie od dzieciństwa mieszkaniec Afryki należący do rasy czarnej to Murzyn i nie dorabiam do tego słowa żadnych dodatkowych znaczeń.

I o pewnym sympatycznym panu z Afryki (konkretnie z Mozambiku) traktuje ten wpis. Śpiewaku o wielkiej energii i fantazji, który zasłynął tym, że koncertował ochoczo także w krajach za Żelazną Kurtyną przed upadkiem komunizmu. O tym jaką sensację wywołał swoim kolorowym spektaklem, na dość jednak zgrzebnym wówczas festiwalu w Sopocie do dzisiaj krążą legendy. Przedziwne stroje i jeszcze dziwniejsze obuwie, taneczne wygibasy i noszenie krzeseł w zębach…jednym słowem szaleństwo. Do tego teksty w swoistym „dialekcie” noszącym znamiona co najmniej kilku języków istniejących oraz co najmniej kliku fikcyjnych.

Nastały chłodne dni, trzeba się ratować rozgrzewającym oldskulem.

Afric Simone – Hafanana

Written by bzofik

piątek, 11.11.2011 @ 17:11

Napisane w 70s

Tagged with , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: