Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Próżne wyrażenia

with one comment

Polska progresją stoi. Właściwie to ciężko jest definitywnie stwierdzić, czy ilość progresji w Polsce jest większy niż w innych krajach, szczególnie gdy zdefiniujemy… Nieważne.

Są zespoły, które, mimo że nieraz niszowe nawet w swoich własnych krajach, zdobyły niewyobrażalną popularność w Polsce. Z nowszych wspomnę może Anathemę, która parę lat temu miała problemy ze znalezieniem wytwórni w Wielkiej Brytanii i niemalże się rozpadła, jednocześnie mając w Polsce rzesze fanów. Trzeba przyznać, że potrafią się fanom zrewanżować nagrywając DVD w Polsce albo dając 3-godzinny koncert, do którego włączają, niechętnie bo niechętnie, kawałki z okresu drugofalowego death doom metalu.

Skąd się biorą takie zjawiska? Odpowiedź jest jedna: Piotr Kaczkowski. Ktoś musiał wyłowić te okazy z letnich wód, przyprawić zapowiedzią i podać, niczym podkurek, nocną porą. Od 1968 roku (1600 audycji) w audycji Minimax pan Kaczkowski edukuje kolejne pokolenia i sprawia, że przynajmniej w kwestii gustów muzycznych nie jesteśmy takim zaściankiem, jak mogłoby się wydawać oglądając telewizję.

Zespół Budgie pochodzi z Walii, a najbardziej znany jest jako twórca jednego z kawałków, które skowerowała Metallica na niezbyt zresztą popularnym Garage Inc. A poza tym? Poza tym nic. Wszelkie zapytania związane z Budgie dają wyniki po polsku, komentarze na youtube, nawet jeśli po angielsku, odnoszą do audycji Kaczkowskiego, a strona zespołu na wikipedi po polsku jest dwukrotnie dłuższa, niż po angielsku.

Panowie, zanim ogarnął ich szał NWOBHM, grali coś pomiędzy Yes a Thin Lizzy. Driady tańczą na polanie sławiąc życiodajne słońce i obfitość darów natury, po czym nad dzbankiem whiskey wycinają 4 solówki. Do tego dochodzi głos Burke’a Shelley’ego, o którym przez dobre parę lat myślałem, że jest kobietą.

Budgie – Parents.

Written by bebuk

poniedziałek, 17.10.2011 @ 11:11

Napisane w 70s

Tagged with , , , ,

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Można by rzec, że prograsja Polsce służy, a Polska dobrze służy progresji – w dosłownym tego słowa znaczeniu, nawiązując do dzisiejszego wpisu. W zeszłym roku Budgie przybyło do naszego kraju na serię koncertów, które jednak nie odbyły się z uwagi na nagłe pogorszenie stanu zdrowi Burke’a Shelley’ego. Na szczęście z odsieczą przybyli polscy chirurdzy i skończyło się jedynie na odwołaniu trasy koncertowej. Panowie obiecali, że wrócą do nas i miejmy nadzieje, że słowa uda im się dotrzymać:)

    bzofik

    poniedziałek, 17.10.2011 at 20:45


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: