Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

To nie jest wpis polityczny

leave a comment »

Dzień wczorajszy, z wiadomych przyczyn, zdominowany był przez nieustający wręcz potok przemówień smutnych panów, mówiących nam, że albo możemy już dać sobie spokój, albo, że oni nigdy nie dadzą sobie spokoju. Tak, czy inaczej, część stacji telewizyjnych od rana transmitowała niekończący się korowód ludzi kładących szklane naczynia wypełnione woskiem, z którego wystawał zapalony knot, na konstrukcjach z przeróżnych materiałów. A co na to TVPuls? Program ten, znany obecnie raczej z pokazywania Ukrainek wątpliwej urody prezentujących biusty niczego nie spodziewającym się mężczyznom (linka nie będzie, jak ktoś będzie chciał to znajdzie), pokazał w godzinach porannych film O dwóch takich co ukradli księżyc.

Sława jaką uzyskał wspomniany obraz ma jeden duży minus, kompletnie wypiera ze zbiorowej świadomości wiedzę o innych dwóch takich co ukradli księżyc. Kreskówka ta jest tym wszystkim, czym wersja z 1966 nie jest. Psychodeliczna animacja zamienia bajkę dla dzieci w coś co dorosły może obejrzeć bez konieczności robienia w myślach listy zakupów, a jednocześnie działa na umysł dziecka znacznie mocniej niż niejeden horror. Przyznam, że nigdy nie bałem się Buki, natomiast Strażników i owszem.

Zwieńczeniem świetnej bajki jest genialna muzyka stworzona przez Jana Borysewicza i Lady Pank. Miałem szczęście, że w domu pojawił się pierwszy z dwóch winyli z piosenkami z tego serialu. Na albumie jest oczywiście jeden ze sztandarowych utworów panów od rzucania telewizorami w dal i plastikowymi butelkami w fanówMarchewkowe Pole, ale na tym się nie kończy. Płyta jest wyraźnie nastawiona nie tylko na dzieci, a Borysewicz i spółka stworzyli świetnych 13 piosenek, pasujących do serialu, a jednocześnie bardzo współczesnych. Jest hymnowo-melancholicznie w Siedmioramiennej Tęczy, jest politycznie w Hrabi i Czarowniku, jest, cóż, psychodelicznie w Awanturze, Latającym Kocie czy Chmurce, i oniryczno-wulgarnie w Oazie. Co najważniejsze, całość po prostu buja.

Zostawiam was z piosenką, dzięki której przełamałem strach przed Strażnikami.

Lady Pank – Lew

Written by bebuk

poniedziałek, 11.04.2011 @ 19:29

Napisane w 80s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: