Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

To nie taniec z gwiazdami

leave a comment »

Na RO postanowiłem dzisiaj wrzucić utwór Leonarda Cohena pt. „Dance me to the End of Love”. Refren wyraźnie sugeruje piosenkę miłosną, ale wsłuchując się w teksty zwrotek można natrafić na dziwnie niepokojące wersy, np. „Dance me to your beauty with a burning violin”. Zaglądnąłem z ciekawości na internety i doczytałem z Wikipedii, że w rzeczywistości kawałek był inspirowany Holocaustem. Dlaczego taki temat, dowiadujemy się poznając pochodzenie urodzonego w Montrealu arysty, okazuje się, że urodził się w żydowskiej rodzinie. Jego ojciec był Polakiem a matka Litwinką.

W latach 80., będąc już znanym piosenkarzem (wcześniej z powodzeniem zajmował się pisaniem poezji), dał kilka ważnych koncertów w naszym kraju, solidaryzując się z Polakami. Osobiście spotykał się z Lechem Wałęsą i głosił prosolidarnościowe hasła; podobny z tych powodów Polskie Radio nie puszczało jego utworów przez długi czas. Popularność w Polsce zawdzięcza pracy Macieja Zembatego, który tłumaczył jego utwory, przekład „The Partisan” był jednym z nieoficjalnych hymnów Solidarności.

Zainteresowanych odsyłam do leonardcohen.art.pl, niezła strona, gdzie można poczytać trochę szerzej o artyście.

Leonard Cohen — Dance Me to the End of Love

Written by msq

piątek, 4.03.2011 @ 19:36

Napisane w 80s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: