Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Architekci dźwięku

with one comment

Dlaczego lubię tzw. rock progresywny? Dlatego, że poza wieloma innymi zaletami daje słuchaczom możliwość zagłębienia się w wielowarstwowe aranżacje i labirynty dźwięków, kontemplacji muzyki w jej wieloznaczności oraz przyjemność obcowania z dziełem dopracowanym w najmniejszych detalach. Kto zastanawia się o czym piszę powinien odsłuchać czym prędzej płytę The Dark Side of The Moon zespołu Pink Floyd. A kto chcę wiedzieć więcej, może poczytać jak dużo wysiłku kosztowało wyprodukowanie tej płyty. Zespół miał bowiem wizję określonego brzmienia i zrobił wszystko żeby je osiągnąć.

Jest taka budowla, której twórcy obmyślili, iż będzie przemawiać do odwiedzającego ją człowieka rozmachem, a zarazem przywiązaniem do szczegółów. Przez zastosowanie rzeźby na niespotykaną skalę oraz monumentalne rozmiary będzie dla w niej zgromadzonych niemalże nowym uniwersum. Jako że dla budowniczych ważna była pewna idea, budowla miała stać się jej skończoną emanacją. Nim się obejrzeli, sama budowa tej nowej wieży Babel stała się ideą pochłaniającą niektórych bez reszty.

Budowla ta, to wciąż nie skończona to La Sagrada Familia, najsłynniejsza świątynia Barcelony. Ja i  drugi co gdzieś też bloguje i zaręczymy słowem i czynem – robi wrażenie. Tak samo jak po wielu latach wciąż robi wrażenie przywołana płyta Pink Floyd. Przy jej nagrywaniu pomagał zespołowi niejaki Alan Parsons, dziś w Repozytorium prezentujemy utwór z jego własnej muzycznej podróży opisujący przywoływaną świątynię. Budowla dźwięków i budowla z kamienia znajdują dziś łącznik, a przecież nie zapominamy, że filar Pink Floyd, Roger Waters studiował architekturę. Nie ma przypadków, powtarzam to stale.

La Sagrada Familia – The Alan Parsons Project

Written by bzofik

środa, 16.02.2011 @ 20:42

Napisane w 80s

Tagged with , , , ,

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Oj, chyba muszę się przyjrzeć dokładniej APP, bo La Sagrada Familia zdecydowanie zachęca, a do tej pory znałem tylko ich „Greatest Hits”, czy coś w ten deseń.

    googie

    środa, 16.02.2011 at 23:40


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: