Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Niezbędny składnik

leave a comment »

W zespołach muzycznych nieraz ścierają się osobowości. Czasem grupa się zupełnie rozpada, czasem ktoś odchodzi, po drodze mogą się przytrafić nawet procesy sądowe. Nieciekawie robi się wtedy, gdy z zespołu odchodzi muzyk w sposób znaczący odciskający piętno na jego brzmieniu odpowiedzialny za kierunek artystycznych poszukiwań. Wtedy nieraz słuchacz westchnie i powiem ze smutkiem: „To już nie to samo”. Raz na jakiś czas syn marnotrawny jednak powraca. Tak stało się w przypadku Deep Purple, którego to zespołu przetasowania personalne potrafią zapędzić w kozi róg niejednego znawcę muzyki. Dla mnie na zawsze kwintesencją klasycznego stylu tej formacji będzie gitarzysta Ritchie Balckmore. Geniusz gitary, ponadto jednak człowiek trudny we współpracy. Z kolegami pożegnał się w 1975 r. by powrócić triumfalnie w 1984 r. podczas sesji nagraniowej płyty Perfect Strangers. Dziś w Repozytorium tytułowy utwór z tego albumu, żywe świadectwo jak niezbędny dal muzyki Deep Purple był Ritchie Balckmore. Dziś jego ścieżki znów odległe są od macierzystej formacji, a ja mimo że szanuję dorobek jego następców, wciąż tęsknie do Człowieka w Czerni.

Written by bzofik

czwartek, 25.11.2010 @ 02:57

Napisane w 80s

Tagged with , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: