Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Oldskul inspirowany

leave a comment »

Za namową pewnej fanki na Repo pojawi się utwór należący do tej dziwnej odmiany oldskulu, od której bolą zęby. Gdzieś w przeszłości był taki hit i nawet dość giba, ale jak foobar/iTunes/Winamp wylosuje tę perełkę to jakoś człowiek tak sprawdza, czy nie ma nikogo w pobliżu. A Ci co w pijackim szale ustawili sobie go na dzwonek, zabawiają współpasażerów w tramwajach szaleńczą walką z czasem w płonnej nadziei, że da się odebrać, zanim komórka osiągnie pełną głośność.
Zespół Baltimora, mieszanka włosko-irlandzka, historię ma krótszą niż przyjaźń Jagielskiego ze Szczuką. Działali w latach w latach 1985-1987 i w historii muzyki zapisali się jedną piosenką. Ale za to jaką. Szaleńczo dyskotekową, maniakalnie wpadającą w ucho i, co tu kryć, lekko obciachową. Może nie tak obciachową jak jak gotowanie rzepy myśląc, że to buraki, pytanie barmanki, czy tydzień wcześniej spało się w tym barze na podłodze, wjechanie w rów bo się ogrzewanie włączało, zgubienie się w Gorlicach, wychowanie seksualne z Zimą, ostatni sezon Różowych lat 70tych, Troll 2, ocieplane crocki, siostra twojej mamy z wysmarowaną sadzą twarzą podrywająca nastolatków, współczesny polski kabaret, osoby nieumiejące formatować tekstu, angielski Evy Minge, czy tłumaczenie się Manciniego po meczu z Lechem. Może nie aż tak, ale jednak.

Reklamy

Written by bebuk

Niedziela, 7.11.2010 @ 18:28

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: