Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

Znieczulica.

leave a comment »

Wczoraj w nocy przekonałem się na własnej skórze, co to jest ta znieczulica społeczna. Widząc agresywnego (raczej po narkotykach niż alkoholu) faceta na przystanku pełnym ludzi zareagowałem i będąc w to zamieszanym poprosiłem trzy osoby, mówiąc do nich bezpośrednio, o pomoc. Wskazując ich palcem, mówiąc „pomóż mi”. Wcześniej te osoby były szykanowane przez tego osobnika. Każdy z nich (wiadomo, prosiłem facetów) odwrócił głowę i nie zrobił absolutnie nic chowając się w nadjeżdżającym kilka minut później nocnym autobusie. W te kilka minut i tak było już po wszystkim, bo policja zgarniała już awanturnika po krótkim starciu ze mną.

Moja reakcja nie była spontaniczna – od jakiegoś czasu dręczyła mnie taka świadomość, jak bardzo obojętnie ludzie przechodzą obok takiej krzywdy. Tydzień temu (byłem świadkiem podobnego zdarzenia — przemoc przy przystanku pełnym ludzi) przelała się czara goryczy, i obiecałem sobie, że zareaguję następnym razem widząc taką sytuację.

Ależ się rozczarowałem. Zero odwagi cywilnej ze strony każdego z obecnych tam ludzi. Nikt palcem nie kiwnął nie licząc przypadkowo spotkanego znajomego, który zadzwonił na policję. Ja skończyłem przygodę z lekkim rozcięciem na skroni, siedząc na pustym już przystanku podając swoje dane policjantowi.

Popularny ostatnio w wideo–blogosferze Laudator Libertatis mówił o tym niedawno twierdząc, że to wina aktualnego systemu. Nie wiem: może tak, raczej nie w całości, pewne jest, że nikt nie ruszył się by pozbyć się agresora. Termin społeczeństwo chyba nie istnieje.

Potem dowiadujemy się, że 21-latek zginął od ciosu nożem w centrum Krakowa. Szukał zwady i dostało mu się, szkoda, że wszystko działo się na Wielopolu o godzinie 23 w wakacje. Chyba nikogo tam nie było, w końcu Wielopole to mało uczęszczane miejsce. Za to na facebooku ktoś się zbulwersował, ktoś zapalił świeczkę w statusie na gg, na naszej klasie składali najszczersze kondolencje…

Imagine there’s no countries
It isn’t hard to do
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace

You may say that I’m a dreamer
But I’m not the only one
I hope someday you’ll join us
And the world will be as one

Imagine – John Lennon

Written by msq

środa, 22.09.2010 @ 15:36

Napisane w 80s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: