Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

oooooo tak!

with 3 comments

Są piosenki, które z jakichś, sobie tylko znanych powodów, upodobali sobie filmowcy i z uporem godnym lepszej sprawy używają ich gdzie tylko się da. Dzisiejszy utwór jest w pewnym sensie takim stały elementem krajobrazu soundtracków, ale jest też czymś jeszcze.
Zespół Yello, którego logo wskazuje na to, że można próbować tłumaczyć nazwę jak żóty, powstał w Szwajcarii w 1979 i istnieje i nagrywa do dziś. Członkowie i byli członkowie zespołu tworzą niezwykle kolorową i różnorodną masę, ale ograniczymy każdego do jednowymiarowych strzępków informacji, która przydać się będzie mogła tylko, jeśli w 1 z 10 wprowadzą kategorię szwajcarskie zespoły elektroniczne lat 80-tych.
Wokalista i tekściarz Yello, Dieter Meier, jest także twórcą sztuki konceptualnej (jego najbardziej znanym dziełem jest tablica honorująca wydarzenie w przYszłości).
Stroną muzyczną zespołu Yello zajmuje się Boris Blank, człowiek, który jak głosi legenda nigdy nie nauczył się grać na banjo zapisu nutowego, co nie przeszkodziło mu tworzyć muzykę na własnoręcznie skonstruowanym flecie bambusowym.
Powyższy duet nagrał dzisiejszy oldskul, ale nie możemy nie wspomnieć o założycielu zespołu Carlosie Perónie, który odszedł był rok wcześniej, aby zająć się karierą solową.

Do konkretów. Z roku 1985 zespół Yello i jeden z ich dwóch największych przebojów – Oh Yeah.

Written by bebuk

poniedziałek, 20.09.2010 @ 18:23

Napisane w 80s

Tagged with , , ,

Odpowiedzi: 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Monsieur! Ce n’est pas l’oldskul!

    Monaco

    poniedziałek, 20.09.2010 at 18:59

    • Oldskul est une catégorie dynamique, dont l’existence se pose dans le processus d’interaction culturelle, donc, pour moi, c’est oldskul, mon ami mystérieux.
      Wonder how well translate.google did on that one :)

      bebuk

      poniedziałek, 20.09.2010 at 19:17

      • Nawet niezle przetlumaczono ;). Ale czy oldskulem jest cos, czego (prawie) nikt nie zna? Dla mnie oldskulem sa hity, o ktorych na co dzien sie nie pamieta, a siedzac ze znajomymi np. przy piwie nagle sie to slyszy i wszyscy naraz reaguja w stylu „zapomnialem jakie to fajne”, „zaraz, kto to spiewal?”, „aaaale byly przy tym tance na dyskotece w podstawowce” itp.
        Ton amie mysterieux.

        Monaco

        poniedziałek, 20.09.2010 at 20:25


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: