Repozytorium Oldskulu

You can never go wrong with those hits.

To ostatnia niedziela

leave a comment »

Mój świat stanął na głowie. Runął mój światopogląd. Wszystko to od czasu, gdy dowiedziałem się, że przebój m.in. Mieczysława Fogga nosi tytuł To ostatnia niedziela. W nieświadomości żyłem do wczoraj, kiedy to błądząc po wikipedii trafiłem na wpis o tejże piosence, gdzie wyraźnie zaznaczono, że tytuł jest często mylony.

Pan Mieczysław Fogg (wł. Fogiel) śpiewał tę piosenkę w latach trzydziestych a jego wykonanie stało się chyba tym najsłynniejszym – pomimo sporej konkurencji! Tekst traktuje o rozstaniu mężczyzny z kobietą (co należy zaznaczyć w tym szalonym XXI wieku ;-), jest prośbą o spędzenie ostatniego dnia, niedzieli, razem. Potem, co jest nie powidziane wprost, mężczyzna popełni samobójstwo. Ponura historia spowodowała, że tango nazwano tangiem samobójców. To w ogóle była jakaś plaga „samobójczych utworów”, bo też w tym okresie powstała węgierska Gloomy Sunday.

Warto wspomnieć przy okazji, że 5 dni temu, 3 września minęła 20 rocznica śmierci pana Fogiela – śpiewający barytonem artysta zmarł w Warszawie w roku 1990.

Kończąc bardziej optymistycznie, utwór w wykonaniu Fogga został wykorzystany w filmie „Chłopaki nie płaczą”. Jak to ujął Bolec:

[…] nie mówi o tym, że ‚widziałem ptaka cień’, albo że, kurna, ‚wszystko się może zdarzyć’. Wieeelkie odkrycie! Jasne, kurwa, że wszystko się może zdarzyć!

Enjoy!

Written by msq

środa, 8.09.2010 @ 22:30

Napisane w 30s

Tagged with , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: